Naukowcy z laboratorium Province Brands w Kanadzie testują enzymy i eksperymentują z fermentacją. Ich metody nie są nowe, ale po raz pierwszy zostały użyte do produkcji piwa warzonego wyłącznie z konopi indyjskich.

Celem jest stworzenie produktu bezalkoholowego, który dzięki zawartości THC, po spożyciu będzie miał podobny efekt jak zwyczajne piwo. Jak twierdzi Dooma Wendschuh, założyciel Province Brands:

„Większość tego typu piw na rynku jest warzona z jęczmienia i wzbogacana olejem z konopi indyjskich. To nie jest to, co robimy. Nasze piwo warzymy z łodyg i korzeni konopi.”

Nikomu wcześniej nie udało się pełne zastąpienie słodów przez konopie. Producenci uważają, że ich napój będzie zdrowszy i bezpieczniejszy niż alkohol. Chcą pozyskiwać części roślin od plantatorów jako alternatywa dla kosztownej utylizacji, ponieważ korzenie i łodygi traktuje się jako odpad.

Boom na konopie

W USA legalizacja konopi indyjskich doprowadziła do gwałtownego wzrostu popytu na produkowaną z nich żywność [LINK]. Pan Wendschuh przeniósł się z Miami do Toronto w 2016 roku, aby wykorzystać kanadyjskie plany legalizacyjne i stworzyć tam alternatywę dla alkoholu.

Przewidywany wzrost udziału sektora konopnego w rynku amerykańskim liczony w milionach $

Nowe prawo zezwalające na sprzedaż marihuany do celów rekreacyjnych wejdzie w Kanadzie w życie 17 października 2018. W przyszłym roku legalne mają być też produkty spożywcze z dodatkiem konopi. Szacuje się, że wartość produktów i usług związanych z konopiami indyjskimi w Kanadzie może wynieść od 12 do 22 mld dolarów kanadyjskich (czyli 30 – 60 mld PLN).

Rezultaty eksperymentów

Początkowo istniały wątpliwości, czy z konopi w ogóle można warzyć piwo. Tak opisuje pierwsze rezultaty pan Wendschuh:

„Pierwsze próbki smakowały okropnie. Trochę jak zgniłe brokuły.”

Liść konopi i szyszki chmielu.

Z pomocą chemika udało się w końcu znaleźć właściwe połączenie chmielu, wody, drożdży i konopi. Alkohol wyprodukowany podczas fermentacji jest usuwany, dzięki czemu powstaje bezalkoholowe, bezglutenowe piwo, które ma właściwości psychoaktywne. Wendschuh dodaje, że obecnie:

„Smak jest suchy, pikantny, mniej słodki niż w przypadku tradycyjnego piwa. Uderza do głowy szybciej niż jakakolwiek jadalna forma konopi.”

Dotychczasowe produkty eksperymentalne firmy zawierają średnio około 6,5 mg THC na piwo. Producenci ostrzegają potencjalnych konsumentów, by używali go z rozwagą:

„Marihuana nie jest dla ciebie dobra więc i nasze piwa nie są dla ciebie dobre. Nie powinieneś ich pić pięć razy dziennie, nie powinieneś ich pić tuż po przebudzeniu.”

Źródło: www.theguardian.com

Comments

  1. „Chcą pozyskiwać części roślin od plantatorów jako alternatywa dla kosztownej utylizacji, ponieważ korzenie i łodygi traktuje się jako odpad.” – dlaczego utylizacja łodyg i korzeni jest kosztowna? Co stoi na przeszkodzie aby ww. elementy traktować jako paliwo do elektrowni z blokami biomasowymi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 − 8 =