Słysząc, że konopie wracają na polskie ziemie, trójka przyjaciół postanowiła spróbować takiej uprawy. Dostali nasiona w poznańskim Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich, aby wyprodukować ziarno na rekultywację dla Instytutu. Resztę plonu, czyli kwiatostany i słomę, zamierzali przeznaczyć na olejek oraz beton konopny. Wszystko szło dobrze do momentu żniw.

Początkowy entuzjazm

Najpierw przygotowano ziemię – została zaorana i nawieziona. Konopie należy siać późną wiosną: od początku kwietnia nawet do pierwszych dni czerwca – wszystko zależy od pogody. W maju 2 hektary ziemi przeznaczone pod uprawę obsiano przy użyciu traktora z siewnikiem, co zajęło około pół godziny. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać, gdyż konopie rosną bardzo szybko – nawet 30 cm tygodniowo! Jak opisują młodzi plantatorzy:

W drugiej połowie lipca konopie mierzyły już sporo ponad 2 metry […] pierwsze wrażenie było nieporównywalne z niczym, co przeżyłam do tej pory. Taki niewielki skrawek ziemi obrodził tak szybko, tak spektakularnie, bez dodatkowego nawadniania czy pestycydów.

Najtrudniejszy etap – żniwa

Żniwa konopi najlepiej przeprowadzać we wrześniu, ale podobnie jak w przypadku siewu – wszystko zależy od pogody. W przypadku opisywanych tu entuzjastów, zabrakło doświadczenia oraz infrastruktury. Ścinali oni 4-metrowe, twarde łodygi nieprzystosowanymi do takiego zadania maszynami, które wciąż się zacinały. Ostatecznie z niecałych 2 hektarów uzyskano:

  • tonę ziarna,
    Kwiaty konopi włóknistych
  • około 850 kg suszu,
  • ponad 10 ton słomy.

 

Wnioski i plany

Niestety, w trakcie suszenia pozostawiona zbyt długo na polu słoma w większości zgniłą, a duża część nasion spleśniała. Dzięki zdobytemu w ten sposób doświadczeniu młodzi przedsiębiorcy dowiedzieli się, że następnym razem muszą lepiej zaplanować żniwa. Do najistotniejszych spraw należą:

  • odpowiednie maszyny przyspieszające zbiór,
  • profesjonalna suszarnia,
  • powierzchnia magazynowa,
  • czas i siła robocza.

Pomimo pierwszych trudności nie tracą jednak nadziei:

Mimo wszystko pozostaję entuzjastką konopi. W tym roku obsiejemy 6 hektarów.

Źródło: przekroj.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 6 = 3