Dzisiaj – 8 sierpnia – obchodzimy w Polsce Wielki Dzień Pszczół. Choć te pracowite owady doczekały się swojego święta, ich liczebność dramatycznie spada. Mało kto wie, że bez pszczół wyginie większość roślin i zwierząt. Czy konopie pomogą je uratować?

Wielokrotnie pisaliśmy o ogromnym potencjale konopi (zdrowotnych właściwościach, szansie dla rolników, pozytywnym wpływie na klimat, zastosowaniach przemysłowych, budowlanych, spożywczych, rekultywacji…). Tym razem opiszemy, jak konopie mogą pomóc pszczołom, których populacje do wielu lat się zmniejszają. Do głównych zagrożeń można zaliczyć: wirusy, pestycydy, utratę siedlisk i zmiany klimatyczne.

Świat bez pszczół

Najczęściej występującym rodzajem zapylania (rozmnażanie roślin nasiennych) jest owadopylność. Zaledwie 20% roślin nie potrzebują owadów, aby się rozmnażać. Zatem bez pszczół zginie wiele roślin, a wraz z nimi – zwierzęta. Codzienność może stać się nie tylko szara i monotonna, ale wręcz trudna do zniesienia. Oto niektóre rezultaty wyginięcia zapylaczy:

  • umiera większość roślin (nie mogą się rozmnażać bez zapylenia),
  • umiera większość zwierząt (nie mają pożywienia),
  • rosną ceny żywności (warzyw, owoców, pasz, mięsa, kawy…),
  • rosną ceny odzieży (chyba że jest syntetyczna),
  • łąki pustoszeją (większość kwiatów po prostu znika).

Nowe badania

W marcu tego roku w czasopiśmie Biomass and Bioenergy opublikowano badanie, które sugeruje, że konopie mogą pomóc w utrzymaniu różnorodności pszczół i zapobiec ich wyginięciu. Według pszczelarzy ze Stanów Zjednoczonych, tylko w ciągu ostatniego roku ich kolonie zmniejszyły się aż o 40%! Według naukowców z uniwersytetu w Colorado:

Konopie są zapylane wiatrem i dwupłciowe, dlatego produkują duże ilości pyłku. Kwitnienie konopi w północnym Kolorado występuje między końcem lipca a końcem września. Okres ten zbiega się w czasie z brakiem przyjaznych dla zapylaczy roślin uprawnych w regionie, co sprawia, że kwiaty konopi są potencjalnie cennym źródłem pyłku dla pszczół.

Zagrożenia

Według amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), liczba kolonii pszczół w Stanach Zjednoczonych spada z powodu stresu, takiego jak szkodniki, narażenie na pestycydy i złe odżywianie z powodu braku pyłku. Autorzy badania zauważają, że w miarę jak uprawy konopi stają się coraz bardziej rozpowszechnione, wzrasta ilość szkodników. Dlatego wzywają do opracowania planu, który będzie chronił zapylacze, takie jak pszczoły, i zwalczał szkodniki, które mogłyby uszkodzić uprawy.

Nie tylko pszczoły

Nie chodzi tylko o pszczoły. Ptaki, nietoperze, motyle i kolibry, podobnie jak pszczoły, są zapylaczami. Są niezbędne dla cyklu życia upraw i innych kwitnących roślin. Administracja Obamy utworzyła w 2014 r. grupę zadaniową ds. zdrowia zapylaczy, której celem jest między innymi odwrócenie spadku populacji pszczół.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 + 1 =