Niedawno ze stanowiska prezesa został odwołany założyciel spółki HemPoland – Maciej Kowalski. Nie poinformowano go o tym, ani nie przedstawiono żadnego wyjaśnienia. To kolejny przykład niszczenia polskiej przedsiębiorczości przez zagraniczny kapitał.

W ciągu czterech lat istnienia spółka Macieja Kowalskiego stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich producentów. Kierownictwo to eksperci w dziedzinie uprawy, ekstrakcji i dystrybucji wysokiej jakości olejku konopnego. HemPoland prowadzi działalność dystrybucyjną w kilkunastu krajach europejskich. Jak wspomina Maciej Kowalski:

Założyłem HemPoland nie tylko z miłości do konopi i głębokiej wiary, że uda mi się dołożyć cegiełkę do budowy nowej gałęzi przemysłu. Zamarzyło mi się stworzyć środowisko, w którym pracodawca i pracownik nie czują się „przeciwnikami”, a pracują wspólnie dla wspólnego dobra. Starałem się dobrze traktować ludzi, z którymi pracowałem i możliwie dobrze ich wynagradzać. Po czterech latach od założenia firmy, pracowało dla niej blisko 100 osób.

Propozycja nie do odrzucenia

Pisaliśmy już o przejęciu HemPoland przez kanadyjski holding [LINK]. Przedstawiciele The Green Organic Dutchman zaproponowali wykupienie udziałów polskiej spółki za – bagatela – 100 mln złotych. W sierpniu zeszłego roku Pan Maciej zdecydował się na sprzedaż, bo uważał, że to szansa na dalszy rozwój firmy. Coraz ciężej konkurować ze światowymi gigantami – można do nich dołączyć albo zostać zepchniętym i zapomnianym – tak przynajmniej rozumował założyciel. Pan Maciej nie opuścił jednak HemPoland – częścią umowy była gwarancja, że pozostanie prezesem:

Kiedy na horyzoncie pojawił się kanadyjski partner, poczułem, że to jest ten zastrzyk energii i kapitału, który jest nam potrzebny, by kontynuować pozytywny trend. […] Myśleliśmy, że oto umieszczamy polskie konopie na stałe na mapie świata. „Mam umowną gwarancję prowadzenia firmy przynajmniej do końca 2021 r.”, zapewniałem roztaczających złowieszcze scenariusze komentatorów. „Poza tym, nie kupują przecież spółki po to, żeby ją zniszczyć”. Jakże się myliłem!

Żródło: maciejkowalski.natemat.pl

Zaocznie odwołany

Maciej Kowalski nie spodziewał się, że zostanie pozbawiony swojej posady tak szybko. Jeszcze bardziej szokujące jest to, że o odwołaniu z funkcji prezesa dowiedział się przypadkowo, i to dopiero dwa tygodnie później:

O tym, że zostałem za plecami odwołany z funkcji Prezesa Zarządu, wbrew podpisanym umowom, dowiedziałem się po dwóch tygodniach (!) i to „przypadkiem”. W międzyczasie rozmawiałem z kanadyjską wierchuszką, która choć rano wbiła mi nóż w plecy, popołudniem ładnie się uśmiechała i snuła plany na przyszłość. Do dziś żadna z osób odpowiedzialnych za te kroki nie miała odwagi spojrzeć mi w oczy, czy choćby zadzwonić, napisać – o co chodziło.

Wczoraj rodzina, dzisiaj korporacja

To jednak nie koniec złego. Odkąd Maciej Kowalski został odwołany, w spółce dużo się zmieniło. „Rodzinny charakter” i wzajemne zaufanie zniknęło, a w ich miejsce pojawiło się coś zupełnie innego. Nic dziwnego, że oświadczenie Macieja Kowalskiego, które znajdziecie na jego blogu, pełne jest żalu i rozgoryczenia:

Dziś, z tego co słyszę, pracownicy są przeszukiwani, podwyżki cofnięte, widmo zwolnień krąży nad każdym, kto „był ze mną blisko” […] Z racji na powyższe, proszę nie łączyć mnie z działalnością firmy HemPoland, marką CannabiGold czy czymkolwiek, co związane jest z holdingiem The Green Organic Dutchman. Przepraszam tych z was, którzy myśleli, że mają we mnie przyjaciela, na którego mogą liczyć…

Źródło: maciejkowalski.natemat.pl

Wysokiej jakości produkty zawierające CBD z pełnym spektrum kannabinoidów
dostępne są w sklepie www.biohemp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

88 + = 98