Inspiracją dla powstania nowej serii ubrań należącej do H&M marki Weekday mógł być kuchenny kosz na resztki organiczne. Farbowane są one m.in. skórkami z czerwonej cebuli i awokado. Ubrania z konopi zaprezentowane zostały w zeszłym tygodniu na Stockholm Fashion Week. To eksperymentalny, lecz nie pierwszy już projekt Weekday zwracający uwagę na możliwości produkowania ubrań z włókien naturalnych i w duchu zero-waste.

konopne ciuszki znanej marki

Ubrania farbowane za pomocą odpadów spożywczych są pierwszą linią marki Weekday uszytą z konopi. Twórcy zapowiadają, że takie stroje pojawią się w najbliżej przyszłości w ich komercyjnych kolekcjach, a zatem i w sklepach. Seria powstała podczas warsztatów studyjnych Weekday – cyklicznego kolaboracyjnego projektu kreatywnego gdzie artyści i designerzy mogą wspólnie pracować nad swoim warsztatem. Warsztaty studyjne prowadzone są przez designerów marki – Annikę Berger i Pera Axena. Choć po raz pierwszy zostały wykorzystane konopie, to farbowanie za pomocą naturalnych barwników pojawiło się podczas warsztatów już wcześniej. Tym razem uzyskane zostały ze skórek od czerwonej cebuli, awokado, rdzy, aluminium, octu winnego i obecnego w tkactwie i szwalnictwie od najpóźniej piętnastego wieku siarczanu żelaza. Poprzednia kolekcja dżinsowa stworzona była z wyrzuconych do śmieci materiałów, z których odzyskano bawełnę.

Konopne akcesoria odzieżowe już od jakiegoś czasu są dostępne w sklepach na całym świecie. Znaczna część z nich pochodzi z Nepalu i wyprodukowana jest z konopi rosnącej w Himalajach. Bogaty asortyment takich produktów znaleźć można m.in w sklepie BioHemp.pl – są to między innymi plecaki, torebki i nerki. Ich zaletą jest trwałość i wyjątkowa odporność na przetarcia.

zielona przyszłość mody

Wejście firmy w tkaniny konopne wydaje się być rozsądnym posunięciem. Przewidywania analityków z DataBridge zapowiadają coroczny wzrost wartości tego rynku o niemal 50%. Znany z przemysłu tekstylnego Bangladesz również wydaje się zwracać swoją uwagę na konopie. Przyczyniły się do tego konopne mundury zamówione przez amerykańskich marines.

ubrania z konopi

Tekstylny rynek konopny podzielić można na kilka segmentów w zależności m.in. od etapu produkcji. Klasyfikacją wedle pozyskiwanego surowca będzie podział na zbiór nasion, włókna, paździerza i łodyg. Wedle wykorzystania surowca rynek dzielić będzie się na: tkaniny, dżins, tkaniny nowoczesne, płótna, dywany i tkaniny agrorolnicze oraz geotechniczne. Klasyfikacja wedle sposobu przetwarzania uwzględnia najpopularniejsze procesy przemysłowe: europejską modyfikację enzymatyczną włókien, chińską technikę przetwarzania włókien i modyfikację włókien enzymem NRC.

ubrania z konopi – moda czy rozwiązanie?

Jeśli ubrania z konopi i naturalne barwniki powrócą na dobre do łańcucha dostaw przemysłu tekstylnego, przyniesie to ze sobą wiele korzyści dla środowiska. Procesy wytwórcze nie zanieczyszczą wody w tak intensywny sposób, jak w przypadku bawełny, a uprawa konopi nie wymaga używania pestycydów i herbicydów oraz poprawia jakość gleby i wydajnie wiąże w ziemi atmosferyczny dwutlenek węgla. Firmy takie jak H&M odpowiedzialne są za szkodliwą modę “fast fashion” i pojedyncze akcje mające “uświadamiać klientów” nie zniosą z nich tego ciężaru. Liczne są przypadki, gdzie setki ton ubrań jest palonych tylko dla tego, że skończył się czas życia kolekcji. To wartościowe, że designerzy dostrzegają potrzebę i zalety konopi i naturalnych barwników, jednak bez holistycznej zmiany podejścia koncernów odzieżowych jednorazowe i kosztowne eko-wyskoki będą niczym innym jak PR’owym zazielenianiem wizerunku, znanym po angielsku jako “greenwashing”.

Źródła:

sourcingjournal.com
databridgemarketresearch.com
thefinancialexpress.com.bd
marihuana.info.pl